czwartek, 28 marca 2013

Drugi rozdział
  Obudziłam się jako pierwsza. Popatrzałam na zegarek w telefonie i się przeraziłam. Była 13. Postanowiłam obudzić tą śpiącą dwójkę. Zaczęłam skakać po łóżku i krzyczeć.
- Wstawać śpiochy!!!
- Nie krzycz tak Liv i kładź się jeszcze.- powiedział nie otwierając oczu Max.
- Jest 13, więc wypadało by wstać.- powiedziałam już spokojnie siedząc na końcu łóżka gdzie mieli swoje nogi.
- Boże!! Która?!-spytał i poderwał się jak oparzony do góry.
- No 13.
- Okey, dziewczyny. Moja jakże boska osoba musi Was teraz opuścić.- powiedział zakładając koszulkę jednocześnie zakrywając swój wyrzeźbiony tors.
- Boska?- spytała Maya podnosząc się do pozycji siedzącej.
- Tak.
- Można wiedzieć, gdzie pan się śpieszy?- spytałam.
- Nat wczoraj mi napisała sms'a, że dziś poznam tego jej chłopaka, który będzie u nas przez 3 dni. O 15 mamy obiad, na którym się poznamy.
- Trzymam kciuki.- pokazałam ten gest.
- Ja też.- dopowiedziała moja przyjaciółka.
- Dzięki. Lecę. Paa.- podszedł i przytulił każdą z nas. Poszłam do mojej garderoby i wyciągnęłam z niej zestaw na dziś. Poszłam z nim do łazienki, w której wzięłam szybki prysznic, umalowałam i ubrałam się. Gotowa zeszłam na dół i poszłam do kuchni w celu zrobienia nam obiadu. Moi rodzice od poniedziałku do soboty pracują od rana do popołudnia, więc muszę sobie sama radzić. Pokroiłam warzywa i kurczaka i wrzuciłam na patelnię. Ugotowałam ryż, a potem nałożyłam wszystko na talerze. 
   Około 15 Maya poszła do domu, a ja nie miałam co robić, więc wzięłam laptopa i zalogowałam się na tt i fejsa. Na fb nic ciekawego, a na twitterze jak zawsze najpierw weszłam na interakcje i zamarłam. Sam JUSTIN BIEBER mi odpisał, jego odpowiedź brzmiała tak: '@oliviasmith Bardzo się ciszę, że Ci się podoba'. Przez jakiś czas patrzałam na ekran z otwartą buzią, ale potem się ogarnęłam i uspokoiłam. Jak zawsze po sprawdzeniu interakcji weszłam na prywatne. Moje oczy znowu rozszerzyły się do granic możliwości, a usta otworzyły się najszerzej jak tylko się dało. Jus napisał do mnie prywatną wiadomość. Zaraz mu odpisałam, a potem on mi i tak zaczęła się nasza 'konwersacja'.
      Pisałam z Biebs'em jeszcze długo. Nie kończyły nam się tematy. Często śmiałam się do monitora jak idiotka, ale i tak tego nikt nie widział. Spojrzałam na zegarek i się przeraziłam. Napisałam do Jus'a: 'Mój drogi nie masz iść jutro do studia?'. Po chwili dostałam odpowiedź: 'A no mam, mam.'. Szybko odpisałam: 'No to musimy się pożegnać'
J-' Czemu?'
A-' Bo jest już 3 nad ranem.'
J-' Ale ja nie chce'
A-' Nie ma, że nie chce. Spać!'
J-' Mamooo...'
A-' Dobranoc xoxo'
J- 'Dobranoc xoxo'
    Wesoła poszłam po czystą bieliznę i za dużą koszulkę i poszłam do łazienki. Wzięłam szybki prysznic i się ubrałam. Gotowa wskoczyłam pod kołdrę i nie mal, że od razu zasnęłam myśląc o dzisiejszym dniu.
******************************************************************
Przepraszam, że tak długo nie dodawałam, ale nie mogłam i nie miałam weny... I byłam jeszcze na tym koncercie, którym będę żyła przez najbliższy czas, więc przepraszam jeszcze raz... xoxo

Nuta na dziś: 

czwartek, 21 marca 2013

Pierwszy rozdział
  Siedziałam właśnie na ostatniej lekcji, czyli matematyce. Wyczekiwałam dzwonka. Dzisiaj piątek więc jak co tydzień razem z Maya mamy 'nasz wieczór odpałów' . Moja najlepsza przyjaciółka tak jak ja lubi piosenki JB, ale nie jesteśmy jakimiś tam napalonymi fankami. My jak kogoś polubimy to za to jaka jest jego muzyka, a nie wygląd, chociaż Justin'owi nic nie brakuje. 
  W końcu doczekałam się wymarzonego dźwięku dzwonka. Wzięłam książki i zeszyty do ręki i ruszyłam w stronę mojej szafki. Zostawiłam w niej nie potrzebne rzeczy i pokierowałam się w kierunku drzwi wyjściowych szkoły. Po drodze spotkałam przyjaciółkę.
- Dzisiejszy wieczór u mnie?- spytała.
- Jasne.- uśmiechnęłam się szeroko w jej stronę.
 Podczas powrotu do domu cały czas gadałyśmy. Pożegnałam się z ciemnooką dziewczyną i poszłyśmy w swoje strony.
- Hej, córciu.- usłyszałam głos mamy dochodzący z kuchni.
- Hej, mamo. Co dziś na obiad? Jestem strasznie głodna.- powiedziałam wchodząc do pomieszczenia, w którym się znajdowała.
- Dziś lazania.- posłała mi uśmiech.
- Okej. Idę do siebie.
- Nie zapomnij, że dziś przychodzi Max na noc.
- Jasne! - krzyknęłam ze schodów.
 Kurcze... Zapomniałam o Max'ie. Muszę zadzwonić do Mayi. Jak powiedziałam tak zrobiłam.
- Halo?-usłyszałam po drugiej stronie telefonu.
- Hej, Mayu.- powiedziałam słodko.
- Dobra. Gadaj o co chodzi.- westchnęła.
- Bo dziś przyjeżdża Max na noc i pomyślałam, że dziś zrobimy u mnie nasz wieczór, co?
- Dobra. Czyli wieczór z Max'em?- spytała.
- Jesteś zła?
- Nie, ale mogłaś wcześniej powiedzieć.
- Oj, wiem. Przepraszam, zapomniałam.
- Dobra, dobra. Muszę kończyć. Do zobaczenia.
- Do zobaczenia.- rozłączyła się.
 Po zakończeniu rozmowy posprzątałam w pokoju, przygotowałam popcorn, żelki, chrupki, colę itp. Wyciągnęłam kilka filmów, sprzęt do karaoke oraz płyt na x-boxa, żeby pograć. Po przygotowaniach włączyłam laptopa i standardowo zalogowałam się na tt, fejsa itp. Na twiterze wszyscy pisali o nowej piosence Biebs'a, więc postanowiłam jej posłuchać. Po pierwszych nutach ,, Nothing Like Us'' łzy same napływały mi do oczu. Po skończonym utworze od razu napisałam do Jus'a tweeta: '@justinbieber Wiem, że pewnie tego nie przeczytasz przez spam, ale dziękuje Ci za takie piosenki jak 'Nothing Like Us' #DZIĘKUJE '
 Po napisaniu tego tweeta wylogowałam się z wszystkich stron i wyłączyłam laptopa.
  Jakoś koło 17.20 przyszedł Max.
- Hej, Oli!- krzyknął na wstępie.
- Haj, Max! Co tam u Twojej siostry?- spytałam z uśmiechem.
- A wporzo. Spotyka się teraz z jakimś kolesiem.- zrobił dziwny grymas.
- Jakimś?- podniosłam jedną brew do góry..
- Jeszcze go nie poznałem.
- A no tak. To trochę to potrwa, ale kiedyś go poznasz.- ucieszyłam się pocieszająco co odwzajemnił. Toczenie naszej konwersacji uniemożliwił nam dzwonek do drzwi, które zaraz z rozmachem otworzyłam. Za nimi stała uśmiechnięta Maya.
- Miło panią znowu widzieć.- wyszczerzyłam się do niej.
- Panią również.- odpowiedziała mi również wielkim uśmiechem.
- A mnie już nie tak nie miło, co?- spytał Max pojawiając się w przedpokoju.
- Cześć, Max!-rzuciła się chłopakowi na szyję.
- Cześć, Maya.- odpowiedział jej spokojnie.
- Dobra! Koniec tych czułości! Idziemy na górę!- rozkazałam.
- Tak jest!- krzyknęli oboje.
  Na górze obejrzeliśmy film zjadając prawie wszystkie nasze zapasy.
- To co? Dzwonimy po pizzę?- spytałam.
- Taaak!!- krzyknęli.
- Normalnie jak dzieci.- cała nasza trójka się zaśmiała.Zamówiłam pizzę. Po 30 minutach mogliśmy ją zajadać.Gdy do końca skonsumowaliśmy nasz posiłek i dopiero się zaczęło. Każdy z nas po kolei śpiewał, potem tańczyliśmy a wszystkiemu robiłam zdjęcia. Jeśli ktoś myśli, że bez alkoholu nie ma zabawy to się myli. Około 3 nad ranem położyliśmy się spać. Oczywiście wszyscy na moim łóżku.
********************************************************************* 
Ta da... Oto mój drugi blog. Mam nadzieję, że się podoba. Proszę o komentarz.

Nuta na dziś:

sobota, 16 marca 2013

Bohaterowie

Olivia Smith, 18 lat
(główna bohaterka)

Maya Leader, 18 lat
(przyjaciółka Olivii)

Natalie Smith, 22 lata
(kuzynka Olivii)

Max Smith, 18 lat
(kuzyn Olivii)

Justin Bieber, 19 lat
(główny bohater )